wtorek, 12 lipca 2011

Tapczan.

Nie tak dawno temu w Ameryce Południowej żyła pewna nastoletnia dziewczyna. Z niewiadomych powodów wołali na nią tapczan. I o tym jest cała historia. W kilku niesamowitych częściach opowiemy wam o jej przygodach. Pewnie zastanawiacie się czemu tapczan? My wam tego nie powiemy, bo nikt nie zna odpowiedzi na to pytanie...
I tu zaczyna się nasza opowieść:
Jak już wspomnieliśmy nie tak dawno temu w Ameryce Południowej żyła pewna nastoletnia dziewczyna. Na imię było jej dane Patrycja po wuju od strony dziadka, który był lewym skrzydłowym w śmieciarce. Patrycja, czyli tapczan, pewnego dnia obudziła się z myślą pójścia na ryby. I tak też zrobiła, jednakże po drodze musiała zrobisz jeszcze jedną rzecz. Mianowicie zkołować wędkę.
-Wiem!- pomyślała- pożyczę od Kebapa.
I tak też zrobiła. Szybko się ubrała i wyszła z domu. Kebap był jej dobrym kolegą, więc kiedy ją zobaczył bardzo się ucieszył. Kebap chorował na platwusa lewej stopy i płaskostopie buta, ale Tapczan nadal go lubiła.
-Pożyczysz mi wędkę? - zapytała.
-Z chęcią- oparł przyjaciel – Proszę -powiedział podając Tapczanowi swoją najlepszą a zarazem jedyną wędkę.
Tapczan grzecznie podziękowała i odeszła.
Po drodze nad jezioro Tapczan spotkała czajnika,
który był ubrany w różową sukienkę po siostrze i pomarańczowe rajstopy w kwiaty
które odziedziczył po babci.

 _______________________________________________________________________________
Wszelkie rysunki wykonane są przez nas. Proszę nie kopiować.
                                                                                            Autorzy opowiadania:      
                                                                                            Zuzia, Dominika, Fabian.